Skrzynka

Wczoraj wytargałem skrzynkę biegów z Beża.
Muszę ją rozebrać, wymienić wszystkie uszczelki, simeringi itp.



I już poza autem.



Odkręciłem dekielek, żeby sprawdzić ile w niej jest oleju i jak wygląda "choinka".
Tak to się przedstawia:



Oglądając i oceniając stan zębów i choinki stwierdzam, że jest bardzo dobrze. Skrzynia nie dostała w kość w porównaniu do tej w 87 :-/
Teraz czeka mnie masa pracy przy czyszczeniu tego syfu, bo jest go chyba z 10mm.




"Próba śrubokręta"

Dramat..


Tutaj masakra:


Chyba lało się spod wałka sprzęgłowego:


To nie koniec.
Zacząłem z ciekawości drzeć prawy próg. Wiedziałem, że go "brakuje", ale nie wiedziałem, że nie ma go praktycznie wcale.
Widać, że progi zewnętrzne były kiedyś wymieniane, ale szkoda, że wewnętrznych progów niezakonserwowano jak należy. Będę miał więcej pracy niż myślałem...
Z drugiej strony na zdjęciach to wygląda chyba gorzej niż w rzeczywistości.
Dam radę :)




Luk for Łuk

Zacznę od tego, że znów kozacko przywaliło śniegiem na śląsku :/
Nie wiem w takim razie kiedy wreszcie będzie można zacząć sezon.. ;/


Jednak popołudnie poniedziałkowe było słoneczne, stwierdziłem, że trzeba odśnieżyć Małego a resztę załatwi słońce.



Auto odśnieżone.
Odpalił bezproblemowo. Ale.. przez zimę coś mi się stało z zamkiem w drzwiach, wystarczy je zamknąć i zamek blokuje drzwi..
Tym razem było podownie.. Wysiadłem, zamknąłem drzwi. Silnik pracuje, kluczyki w środku.
Na szczęście miałem drugie :)



Nagle leci Tara..




"Przestań go gazować na zimnym!"  :) :) :)

Wtorkowe i wczorajsze popołudnie spędziłem w garażu. Plan był na wyciąganie skrzyni biegów z Beża, ale wyciągałem nieco inną skrzynię biegów.
Szwagier poprosił o poradę i pomoc, gdyż nie mógł wbić biegu przy pracującym silniku.
Moje pierwsze podejrzenie - uwalony docisk sprzęgła.
Zapytał czy dam radę zmienić mu sprzęgło.
No to jedziemy.



Po jakimś czasie skrzynia wyleciała. Zastałem taki widok.







Winowajca zamieszania - moja diagnoza okazała się słuszna.




Namówiłem go na trzech producentów sprzęgła. Pod uwagę wzięte było jedynie Sachs, Valeo albo Luk.
Zadziwiające jest to, jak różne ceny mogą być za te same części w kilku sklepach!
Wybór padł na Luka, ponieważ w tej cenie nie znaleźlibyśmy niczego lepszego "na już".
W jednym sklepie cena kompletnego sprzęgła to 350zł, podczas gdy za to samo sprzęgło w innym sklepie musielibyśmy zapłacić 450zł! (Większy sklep, więcej pracowników to i ceny większe :/ )

Stare vs. Nowe:

Skrzynka już w aucie:




Poskładane wszystko jak należy.
Pytam Łukasza jak się jeździ. Jak to stwierdził - Nie wiem czy mam sprzęgło bo tak chodzi miękko.
To bez wątpienia zaleta LUKa które charakteryzuje się miękką pracą docisku.
Tyle na dziś.



600ta finito

Wczoraj poskładałem na gotowe 600tę.
Zostało jedynie zalać go olejem, wyregulować zawory i zapłon.
Dzisiaj być może wreszcie wyciągnę skrzynię, ale widząc to jak grubą warstwą syfu jest ona oblepiona będzie czad...



Oblachowanie wstępnie zamontowane


Prawie koniec.



Gotowy! :)



A tu jeszcze taka jedna rzecz jaką miałem od dawna w garażu.


600ta c.d

Wczoraj wreszcie poświęciłem trochę czasu na składanie 600ty.
Na pierwszy ogień poszły tłoki które musiałem włożyć do cylindrów. Co jak co, ale zakupione narzędzie sprawdza się super! Nie ma co zaprzątać sobie głowy jakimiś dziwnymi patentami typu izolacja z przewodów elektrycznych itp.


Następnie nowe uszczelki miedziane pod cylinder.




Wyczyściłem dno miski olejowej z syfu. Sporo tam było gnoju. Jak mam zalać motor świeżym olejem to nie można odstawić takiej szopki :P


Nowe gumki osłon popychaczy i główka na swoim miejscu.


Główka dokręcona.



Profilaktycznie wymieniłem termostat, chociaż ten stary wygląda dobrze to nie mam pewności czy się otwiera.



No i prawe oblachowanie już na swoim miejscu. Niestety niska temperatura wzięła nade mną górę i nie byłem w stanie wysiedzieć dłużej w garażu. Dzisiaj składam resztę i wyciągam skrzynię biegów.
Yo!



Emblemacik

Dostałem taki w prezencie :)



Miałem gdzieś jeszcze emblemat z Warszawy 223, ale po przeprowadzce nie mogę go odnaleźć. A szkoda bo był w bardzo ładnej kondycji.
A Ikarusa czeka polerka w wolnej chwili :)

Fanty

Wreszcie doczekałem się wszystkiego na co czekałem aby móc zacząć składać 600kę.
Tak więc przyszły do mnie trzy paczki.
W jednej z nich znalazł się zaciskacz do tłoków o którym pisałem na FB. Bardzo zależało mi aby poskładać silnik w minionym tygodniu ale z uwagi na brak kilku części i tak musiałem czekać z robotą, więc stwierdziłem, że i na zaciskacz zaczekać mogę. Kosztował grosze a znacznie ułatwi montaż tłoków w cylindrach.


W kolejnej paczce przyszedł klucz dynanometryczny. W sumie to podstawa aby poskładać głowicę. Nie lubię pożyczać od nikogo narzędzi i robię to w ostatecznej ostateczności. Tym razem również stwierdziłem, że przyda się nie jeden raz.


Zdecydowałem się na taki typ na którym ustawia się żądany moment skręcający i po jego przekroczeniu klucz "klika". Zakres pracy od 13Nm ~ 110Nm spokojnie wystarczy do większości prac przy silniku.
No i ostatnia paczka to paczka z częściami.
Uszczelka pod głowicę do 600ki bo poprzednią kupiłem do 650ki.
Na pierwszy rzut oka są takie same, jednak jak przyglądniemy się dokładniej widać różnicę w wielkości otworów na cylindry.


Zastanawia mnie tylko dlaczego producent nie zaznaczył którą stroną uszczelka powinna przylegać do głowicy a którą do bloku. Zwykle stosowało się oznaczenia "UP" "Góra" "U" "Head" lub "ALTO". Ale spoko, to nie problem, akurat wiem, że szerszym pierścieniem powinna przylegać do głowicy.
W poniedziałek składanie - już nie mogę się doczekać!

Są też nowe miedziane uszczelki pod cylinder.
Nowe uszczelki kolektorów wydechowych.
Nowe uszczelki pod aparat zapłonowy.
Jest też jedna uszczelka napędu prędkościomierza i kwadratowa uszczelka pod gaźnik.



Na tym nie koniec. Dodatkowo do moich epokowych zbiorów kolejny talerz. Jest świetny.
Zresztą, wszystko widać na zdjęciach.


Oblachowanie

Nadal czekam na kilka pierdół do 600ty. Więc wyczyściłem trochę oblachowanie ze smaru, żeby nieco lepiej wyglądało. Wiadomo, że najlepszym rozwiązaniem byłoby wypiaskowanie całości i malowanie proszkowe, na razie jednak ten motor musi na to zaczekać aż do kapitalnego remontu budy.
W pierwszej kolejności do piasku będzie 650ka z Niebieskiego.

Wszędzie widać drobną korozję. Ale nie będę się tym teraz zajmował. Silnik i tak będzie wyglądał znacznie lepiej niż wcześniej.

Tak to wygląda teraz:




Termostat:

Duużo smaru..


Mam nadzieję, że dzisiaj dostanę paczuchy więc zacznę wreszcie składać motor do kupy.