NH Zlot 2012

Wczoraj razem z Bartkiem i Tyskim wybraliśmy się na Nowohucki Rajdozlot Samochodów z epoki PRLu.
Jak sama nazwa wskazuje, impreza odbywała się w Nowej Hucie.

Na miejsce mimo drobnej awarii dotarliśmy, fakt, że z lekkim opóźnieniem, ale dotarliśmy.
Moim zdaniem było na co patrzeć ale czasu było mało, bo grupa wystawców o tuż po godzinie 11ej zmieniała miejscówkę.
My załapaliśmy się na muzeum lotnictwa.
Oto kilka fotek:











































Auta zmieniły miejscówkę a my korzystając z wejściówek na teren Muzem, stwierdziliśmy, że pooglądamy "co tam mają" w hangarach:











Turbo wielkości mojej głowy - dosłownie.
Ciekawe ile byłoby w stanie dmuchnąć do wolnossaka :)

A tu małe dane jednego z wystawowych silników:






Tej firmy chyba nikomu nie trzeba przedstawiać:


Zapomniałem dodać, że po wizycie w Muzeum Lotnictwa, cały wyjazd otrzymał hasło:

 kein trititen = kein blitzkrieg :)

Czarny czwartek

Wczoraj wieczorem, zabrałem się za oklejenie tyłu welurem.
Nie ma się co rozpisywać.
Wszystkie widoczne blachy zostały zaklejone. Jest super.

Teraz pozostaje tylko zrobić coś z kanapą bo ni jak nie pasuje kolorem do reszty wnętrza.
No i decska rozdzielcza szara wymaga wymiany na coś konkretnego. Ale najpierw w planach co innego.


Benz, Porno Benz

Pewnie część z Was ma gdzieś w głowie budowę jakiegoś szalonego projektu, który będzie inny niż wszystkie.
Jakiś czas temu natknąłem się na ten konkretny projekt starego Mercedesa Benza.
Akurat zawsze uważałem, że stare auta "z gwiazdą" mają coś w sobie.
Będąc w posiadaniu np W114/115 bądź W124 szkoda byłoby mi go na rosta rata itp. Cult, już lepiej, 100% klasyk - ideolo, ale niżej wymieniony projekt też nie pozostaje bez mojego zainteresowania.
Osobiście chłopaki odstawili kawał dobrej roboty, który skutkuje tym co możecie podziwiać na poniższych zdjęciach.

Oto on:
Porno Benz - myślę, że nazewnictwa pojazdu nie trzeba tłumaczyć, dowiecie się dlaczego:

Przejdźmy do sedna sprawy:

Pewnie widzicie, że w bagażniku jest coś ciekawego. Otóż auto z założenia miało robić show, myślę, że się udało.












Czas na porcję filmów:






I jak?

Gadżety z epoki :)

Wreszcie wczoraj po wielu trudach otrzymałem przesyłkę z nowymi fantami do Małego.
Moim zdaniem bomba! Zwłaszcza dociski wycieraczek! Świetny gadżet motoryzacyjny z epoki. Szczerze to nie widziałem tego u nikogo znajomego, a pamiętam, że mieliśmy coś takiego w Maluchu rodziców. Odszukałem no i jest. Taaa daaam:


I zamontowane:
Doszedł też nowy znaczek na tylną klapę bo był urwany:
Znaczek na razie i tak nie doczeka się montażu, niech leżakuje sobie z tyłu na półce i czeka na swoją kolej.
Kolejnym konkretnym gadżetem który moim zdaniem idealnie pasuje do aut klasycznych jest poniższy pasek. Chwaliłem się kilka postów wcześniej, że zanabyłem. Wczoraj wreszcie zamontowałem:

Korzystając jeszcze z chwilki wolnego czasu, a nie było jakoś specjalnie późno zabrałem się za wyczyszczenie komory silnika. Niestety nie mam zdjęcia przed czyszczeniem, ale kto miał okazję widzieć, ten wie jak tam wyglądało. Sposób na mycie mam bardzo fajny i stosunkowo tani. Jest tak: