Zima zbliża się nieuchronnie. Stwierdziłem, że dysponując odpowiednim sprzętem odnowię sobie stalówki na zimę. Brakowało mi jednej sztuki po spotkaniu z dziurą dwa lata temu więc dokupiłem :)
Pierwszy etap za mną.
Pojechałem do wulkanizatora celem zdjęcia starych zużytuch opon i poświęciłem trochę czasu na doczyszczenie tych felg z rdzy i luźnej farby.
Jedna sztuka jest tragiczna - krzywa i mocno skorodowana. Zdecydowanie lepiej byłoby je wszystkie wypiaskować, ale nie mam ku temu na razie warunków.
A tu już po czyszczeniu. Plan na dzisiaj. Całość umyć, odtłuścić, wysuszyć i pokryć podkładem reaktywnym w celu zabezpieczenia antykorozyjnego. Jak się uda, to postaram się położyć podkład akrylowy.
No i jeszcze wczorajsze zakupy (~75zł bleee :-/ )
Podkład akrylowy wypełniający ale zdecydowałem się na "HS" a nie "MS" jak do tej pory + utwardzacz.
Podkład reaktywny Spectral (oł jea!) + utwardzacz,
Nitro,
Dwa kubki lakiernicze,
No i 200ml bazy czarnej - Haya - najtańszy mieszalnik :P
Do trzech razy... szyba
W tygodniu wymieniłem wreszcie szybę czołową w CC.
Pierwsza - oryginalna, która siedziała od początku, była tak zmasakrowana przez poprzedniego właściciela, że przy budowie auta byłem w 110% pewien, że chcę ją wymienić na inną.
Tak też się stało. Podczas składania auta zalożyłem inną szybę (niestety nie zielona), która.. pękła..
Najprawdopodobniej pękła z mojej winy - złe ułożenie uszczelki+twardy zawias+naprężenia= crash..
Pękła na środku i pęknięcie było z każdym dniem coraz dłuższe.
W tygodniu wyjąłem ją i wpadła inna (wreszcie zielona)
Tak więc myślę, że trzecia szyba w historii tego pojazdu zostanie już do końca - oby.
Teraz tylko zostało wlepić naklejkę rejestracyjną :)
Pierwsza - oryginalna, która siedziała od początku, była tak zmasakrowana przez poprzedniego właściciela, że przy budowie auta byłem w 110% pewien, że chcę ją wymienić na inną.
Tak też się stało. Podczas składania auta zalożyłem inną szybę (niestety nie zielona), która.. pękła..
Najprawdopodobniej pękła z mojej winy - złe ułożenie uszczelki+twardy zawias+naprężenia= crash..
Pękła na środku i pęknięcie było z każdym dniem coraz dłuższe.
W tygodniu wyjąłem ją i wpadła inna (wreszcie zielona)
Tak więc myślę, że trzecia szyba w historii tego pojazdu zostanie już do końca - oby.
Teraz tylko zostało wlepić naklejkę rejestracyjną :)
rally filip
Myślę, że tego zawodnika nie muszę nikomu przedstawiać.
Każdy, kto choć odrobinę interesuje się kajtkami w naszym regionie widział przejazdy Filipa.
Po licznych spotkaniach i długich rozmowach na temat bardzo zbieżnych zainteresowań Filip zaproponował abyśmy wymienili się linkami pomiędzy swoimi "stronami".
Jeśli jeszcze nie widzieliście jak Fifi zamiata, to zachęcam do rzutu okiem na tych kilka filmików z przejazdów (więcej na YT).
Moim zdaniem: bardzo utalentowany i skromny zawodnik. Jazda jak zawsze widowiskowa, a tytuły mówią same za siebie. Oglądam Jego "występy" zawsze z wielkim szacunkiem i uznaniem za to, jak ogarnia te małe zwrotne pudełko :)
Już nie mogę się doczekać aż wyjedziesz wreszcie z garażu!
Ogniem!
P.s. 0:52 oraz 2:02 ajjj :)
Więcej pod adresem: http://janotarally.blog.onet.pl/
Każdy, kto choć odrobinę interesuje się kajtkami w naszym regionie widział przejazdy Filipa.
Po licznych spotkaniach i długich rozmowach na temat bardzo zbieżnych zainteresowań Filip zaproponował abyśmy wymienili się linkami pomiędzy swoimi "stronami".
Jeśli jeszcze nie widzieliście jak Fifi zamiata, to zachęcam do rzutu okiem na tych kilka filmików z przejazdów (więcej na YT).
Moim zdaniem: bardzo utalentowany i skromny zawodnik. Jazda jak zawsze widowiskowa, a tytuły mówią same za siebie. Oglądam Jego "występy" zawsze z wielkim szacunkiem i uznaniem za to, jak ogarnia te małe zwrotne pudełko :)
Już nie mogę się doczekać aż wyjedziesz wreszcie z garażu!
Ogniem!
P.s. 0:52 oraz 2:02 ajjj :)
Więcej pod adresem: http://janotarally.blog.onet.pl/
ATSy Michała...
Pamiętacie ATSy Michała?
Otóż, zostały już pomalowane, gumy naciągnięte i zaliczyły pierwszą przymiarkę na samochodzie.
Co prawda nie ja lakierowałem koła, ale dopiero teraz widać cały efekt :)
Otóż, zostały już pomalowane, gumy naciągnięte i zaliczyły pierwszą przymiarkę na samochodzie.
Co prawda nie ja lakierowałem koła, ale dopiero teraz widać cały efekt :)
Dach..
Wczoraj na garaż wjechało Seicento. Auto najprawdopodobniej po przygodzie, bo z dachu złuszczył się fabryczny klar. Właściciel wpadł na pomysł zafoliowania dachu w czarny mat, więc do mnie należało zeszlifowanie całego złuszczonego klaru oraz zabezpieczenie tego.
Papier 240 na maszynie i jazda :)
Na to podkład akrylowy i w efekcie mamy gładki, wyrównany dach.
Na dach poszło aż 5 krążków papieru oraz 300ml podkładu.
Papier 240 na maszynie i jazda :)
Na to podkład akrylowy i w efekcie mamy gładki, wyrównany dach.
| |
| Tak auto wyglądało dostarczone do mnie. |
![]() |
| Po zeszlifowaniu. |
![]() |
| Akryl. |
Lakierowanie part II
Lakierowanie...
Ostatnio dość dużo dzieje się na garażu.
Mianowicie, ogarniamy Radka Cento.
Kilka detali wleciało w krem, kilka detali czeka na czekoladę, kilka detali czeka na matowy lakier bezbarwny.
W skrócie:
Dirty Chocolate & Vanilla Details ;)
Efekty będzie można sprawdzić już wkrótce w najbliższą sobotę.
Summer Cars Party 2011.
Z tego co mi wiadomo, Radek wystawi auto.
Ale tymczasem taki mały teaser ;)
W międzyczasie przez moje łapki przewinęło się inne auto.
Sejek Artura. W sumie to taka misja typowo zapobiegawcza.
Na progu pasażera pojawiło się kilka baboli. Wszystko wyszlifowane jak trzeba.
Na to podkład reaktywny, podkład akrylowy. W jednym miejscu cieniutko szpachli, i znów akryl.
Dzisiaj auto dostało kolor.
Jest dobrze, Pan kolorysta zrobił robotę i dobrał bardzo skrupulatnie lakier na mieszalni :)
Reszta fotek jutro :)
P.s. EarlGreyCento też dostało mały prezent. Od dłuższego czasu upominały się o wymianę.
Mianowicie, ogarniamy Radka Cento.
Kilka detali wleciało w krem, kilka detali czeka na czekoladę, kilka detali czeka na matowy lakier bezbarwny.
W skrócie:
Dirty Chocolate & Vanilla Details ;)
Efekty będzie można sprawdzić już wkrótce w najbliższą sobotę.
Summer Cars Party 2011.
Z tego co mi wiadomo, Radek wystawi auto.
Ale tymczasem taki mały teaser ;)
W międzyczasie przez moje łapki przewinęło się inne auto.
Sejek Artura. W sumie to taka misja typowo zapobiegawcza.
Na progu pasażera pojawiło się kilka baboli. Wszystko wyszlifowane jak trzeba.
Na to podkład reaktywny, podkład akrylowy. W jednym miejscu cieniutko szpachli, i znów akryl.
Dzisiaj auto dostało kolor.
Jest dobrze, Pan kolorysta zrobił robotę i dobrał bardzo skrupulatnie lakier na mieszalni :)
Reszta fotek jutro :)
P.s. EarlGreyCento też dostało mały prezent. Od dłuższego czasu upominały się o wymianę.
ATSy Michała...
Kolejne felgi w Ignac's Workshop.
Tym razem ATS Classic 7J i 8J do projektu Michała z Krakowa.
Po zdjęciu oryginalnego klaru (aż cztery razy nakładany środek do usuwania lakieru), rant wyglądał jakby był szlifowany na tokarce ale powoli matowiłem aż do uzyskania ładnej satyny:
Powoli widać lustro:
I efekt końcowy:
Tym razem ATS Classic 7J i 8J do projektu Michała z Krakowa.
Po zdjęciu oryginalnego klaru (aż cztery razy nakładany środek do usuwania lakieru), rant wyglądał jakby był szlifowany na tokarce ale powoli matowiłem aż do uzyskania ładnej satyny:
Powoli widać lustro:
I efekt końcowy:
Było i nie ma...
Jak już część osób wie, niestety musiałem pożegnać się z połową garażu. Szkoda, ale niestety do takiej decyzji zmusiły nas konkretne okoliczności.
Z drugiej strony nie jest źle, bo nadal zostało 60m2 miejsca na dłubankę ;)
Zobaczcie fotki z rozbiórki:
Teraz wszystko wygląda zupełnie inaczej, ale o tym jak będzie wszystko zrobione ;)
Wczoraj wymieniłem wreszcie moje lewe tylne łożysko. Kto ze mną jeździł to wie jak hałasowało.
Cała operacja zajęła mi równe 18 minut!
Próbny przejazd i..... ciiiszzaaa... Nawet słychać krople wody które uderzają o nadkola :D nie wiedziałem, że może być tak cicho :D
Z drugiej strony nie jest źle, bo nadal zostało 60m2 miejsca na dłubankę ;)
Zobaczcie fotki z rozbiórki:
Teraz wszystko wygląda zupełnie inaczej, ale o tym jak będzie wszystko zrobione ;)
Wczoraj wymieniłem wreszcie moje lewe tylne łożysko. Kto ze mną jeździł to wie jak hałasowało.
Cała operacja zajęła mi równe 18 minut!
Próbny przejazd i..... ciiiszzaaa... Nawet słychać krople wody które uderzają o nadkola :D nie wiedziałem, że może być tak cicho :D
Powrót do przeszłości...
Miniony weekend minął pod znakiem powrotu do starych czasów.
Muzeum PRL. Szczerze polecam każdemu kto chciałby zobaczyć jak to wyglądało kiedyś.
No niestety, z uwagi na wiek w jakim jestem, niewiele pamiętam z wczesnych lat zaraz po upadku komunizmu w obecnej Polszy (albo i wcześniejsze lata?).
Zdjęć przedmiotów nie będę tu umieszczał z uwagi na stricte motoryzacyjny profil mojej "witryny".
Popatrzcie, co było ciekawego na dwóch i czterech kółkach ;)
No i fota z trasy (nie narzekać, że nieostra):
A tu jeszcze fotki ostatniej rzeczy jaką udało mi się "wyszarpać" ;)
A to poznajecie? ;)
Muzeum PRL. Szczerze polecam każdemu kto chciałby zobaczyć jak to wyglądało kiedyś.
No niestety, z uwagi na wiek w jakim jestem, niewiele pamiętam z wczesnych lat zaraz po upadku komunizmu w obecnej Polszy (albo i wcześniejsze lata?).
Zdjęć przedmiotów nie będę tu umieszczał z uwagi na stricte motoryzacyjny profil mojej "witryny".
Popatrzcie, co było ciekawego na dwóch i czterech kółkach ;)
No i fota z trasy (nie narzekać, że nieostra):
A tu jeszcze fotki ostatniej rzeczy jaką udało mi się "wyszarpać" ;)
A to poznajecie? ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


































