Dwa ostatnie dni poświęciłem na kilka prac w garażu.
Jakiś czas temu Bartek przywiózł mi dwa zderzaki do Jego VW Golfa celem przerobienia ich na zderzak US, czyli bez miejsca montażu rejestracji.
Więc do dzieła.
Oto pacjent:
Do tego dawca. Niestety podczas pracy zauważyłem, że te dwa zderzaki są zupełnie inne. Jeden jest oryginałem a drugi zamiennikiem i jest istotna różnica w głębokości rowka oraz jednym przetłoczeniu tuż pod rowkiem. Bartek podjął decyzję, że mam się nie przejmować, no to więc robię.
No i wstawka z drugiego zderzaka, połowa za mną:
Lecim dalej, druga część:
A to co? :) :) :)
Trzeci kierunkowskaz? :) :) :)
Nie nie, spokojnie, za chwilę będzie wstawka:
Ostatnie plast-żygi i lekkie rozszlifowanie naddatków:
Teraz zostaje obróbka, czyli lekkie poprawienie szpachlą do plastików i będzie można kłaść lakier.
W międzyczasie odwiedził garaż Tomek. Prosił mnie o wymianę klocków w Corsie, szybko się z tym uporaliśmy.
Tyle na dziś!
peace!
bambino, Bambino, BAMBINO!
W niedzielę wybrałem się Cienkim do miejscowości Suszec celem odbioru długooczekiwanego diwajsu do Małego. Są to kompletne lampy z wersji Bambino. Włoski oryginał. Trzeci komplet w moim posiadaniu.
Jeden obecnie na Małym - trochę nadgryziony zębem czasu, ale na tyle lat i tak jest nieźle.
Drugi komplet rzemiosło/oryginał leży na szafce i czeka aż poprzednik wyzionie ducha (oby nie prędko).
No i trzeci - kupiony za bagatela 160zł - 100% włoski oryginał, kompletny. Ten najnowszy będzie leżał na szafie w pokoju i będzie czekał na "specjalne" okazje.
Piękny stan, wręcz niemal idealny, to widać gołym okiem.
Okazało się, że sprzedający z allegro również jest zakręcony na punkcie motoryzacji.
Otwierając wrota garażu moim oczom ukazała się piękna Cytryna. Citroen Dyane. Następca znanej chyba wszsytkim 2CV! Byłem w szoku, że można tak pięknie odremontować klasyka do którego o części nie jest łatwo. Mało tego, w drugim garażu stał równie pięknie odremontowany Loyd z pięknie brzmiącym dwusuwowym silnikiem.
Niestety zdjęć pojazdów nie mam, ale celem przybliżenia pokażę Wam zdjęcia znalezione w google.
Loyd kombi:
Citroen Dyane:
Oprócz tego, Panowie pokazali mi aktualnie remontowanego Loyda ale w nadwoziu "hatchback", dwa rowery z napędem spalinowym, oraz motocykl WSK.
Naprawdę kopara mi opadła, byłem w ciężkim szoku. Mam nadzieję, że spotkamy się gdzieś jeszcze na zlocie :)
A tak poza tym, to wczoraj zaglądnąłem do hamulców w Punto Taty, bo skarżył się na problemy z tylną osią. Przeczyściłem samoregulatory luzów i poskładałem do kupy. Dzisiaj test-drive :)
Korzystając też z chwili wolnego czasu rozebrałem lewą piastę w Małym bo ostatnio wydobywały się stamtąd jakieś dziwne trzaski. Skontrolowałem tylko luz na łożysku, naładowałem smaru no i tyle :)
Jeden obecnie na Małym - trochę nadgryziony zębem czasu, ale na tyle lat i tak jest nieźle.
Drugi komplet rzemiosło/oryginał leży na szafce i czeka aż poprzednik wyzionie ducha (oby nie prędko).
No i trzeci - kupiony za bagatela 160zł - 100% włoski oryginał, kompletny. Ten najnowszy będzie leżał na szafie w pokoju i będzie czekał na "specjalne" okazje.
Piękny stan, wręcz niemal idealny, to widać gołym okiem.
Okazało się, że sprzedający z allegro również jest zakręcony na punkcie motoryzacji.
Otwierając wrota garażu moim oczom ukazała się piękna Cytryna. Citroen Dyane. Następca znanej chyba wszsytkim 2CV! Byłem w szoku, że można tak pięknie odremontować klasyka do którego o części nie jest łatwo. Mało tego, w drugim garażu stał równie pięknie odremontowany Loyd z pięknie brzmiącym dwusuwowym silnikiem.
Niestety zdjęć pojazdów nie mam, ale celem przybliżenia pokażę Wam zdjęcia znalezione w google.
Loyd kombi:
Citroen Dyane:
Oprócz tego, Panowie pokazali mi aktualnie remontowanego Loyda ale w nadwoziu "hatchback", dwa rowery z napędem spalinowym, oraz motocykl WSK.
Naprawdę kopara mi opadła, byłem w ciężkim szoku. Mam nadzieję, że spotkamy się gdzieś jeszcze na zlocie :)
A tak poza tym, to wczoraj zaglądnąłem do hamulców w Punto Taty, bo skarżył się na problemy z tylną osią. Przeczyściłem samoregulatory luzów i poskładałem do kupy. Dzisiaj test-drive :)
Korzystając też z chwili wolnego czasu rozebrałem lewą piastę w Małym bo ostatnio wydobywały się stamtąd jakieś dziwne trzaski. Skontrolowałem tylko luz na łożysku, naładowałem smaru no i tyle :)
Graty..
Znów odwiedziłem sklep i znów kupiłem kilka paści :P
Tym razem wpadł
-filtr powietrza,
-filtr paliwa
-zestaw uszczelek do gaźnika.
Gadżecik na którego miałem od dłuższego czasu chrapkę :)
-Pasek antystatic = Świetny dodatek z "tamtych" lat:
Wpadła też elektryczna dmuchawa, bo trzeba nieco doposażyć tą serię. Brak nadmuchu na szybę daje się we znaki w deszczowe dni. Docelowo po remoncie Mały i tak nie będzie widział śniegu ani deszczu, ale na teraz, do jesieni warto ten "wypas" mieć - koszt znikomy.
Cienki żeby nie czuł się odstawiony na dalszy plan to też dostał gifta. Znalazłem na szrocie Fiata CC z szybami elektrycznymi oryginalnie montowanymi! Na prawdę ciężko strzelić takie CC na szrocie.
W moim niestety trochę zepsuty był przełącznik do sterowania szybą pasażera, więc zanabyłem wraz z dwoma oprawkami które u mnie niestety dawno temu po prostu rozleciały się.
Nowości..
Ostatnio zamontowałem kilka gratów w Małym. Oto efekty:
Korek paliwa z epoki - mega mi się podoba, jestem strasznie z niego zadowolony, kosztował niewiele bo ciut ponad 20zł. Warty zachodu.
Lewe lusterko (IMO najbrzydsze lusterko do Fiata 126p ever!) wyleciało, wleciała łezka:
Tak to wygląda:
No i kabel masowy o którym mówiłem wcześniej został wymieniony. Patrzcie jak to było "złapane"! Jestem w szoku, że to się nie rozleciało na autostradzie (A4 Olszyna-Wrocław chyba większość z Was wie, jak wygląda):
No i przyszła do mnie paczka na którą długooczekiwałem :) Klosze Lamp Bambino. Prawa oryginał, lewa produkcji polskiej. Stan dobry jak na tyle lat :) Będą na wymianę jak się moje całkiem rozlecą :P
Korek paliwa z epoki - mega mi się podoba, jestem strasznie z niego zadowolony, kosztował niewiele bo ciut ponad 20zł. Warty zachodu.
Lewe lusterko (IMO najbrzydsze lusterko do Fiata 126p ever!) wyleciało, wleciała łezka:
Tak to wygląda:
No i kabel masowy o którym mówiłem wcześniej został wymieniony. Patrzcie jak to było "złapane"! Jestem w szoku, że to się nie rozleciało na autostradzie (A4 Olszyna-Wrocław chyba większość z Was wie, jak wygląda):
No i przyszła do mnie paczka na którą długooczekiwałem :) Klosze Lamp Bambino. Prawa oryginał, lewa produkcji polskiej. Stan dobry jak na tyle lat :) Będą na wymianę jak się moje całkiem rozlecą :P
"Po pierwsze zwiększ masę" - jak mawia wieszcz.
No właśnie.. Masy w Małym Fiacie brak..
Jak zaglądnąłem do bagażnika i zobaczyłem w jakim stanie jest masowy przewód od akumulatora to się załamałem.. Jestem pewien, że nie jest to sprawka Mojego Dziadka, lecz ostatniego użytkownika Małego.. Jak wymienię to na pewno pokażę.
Będąc w niedzielny ranek z psem na spacerze przechodziłem obok szrotu, zauważyłem, że jest "nowy" Maluch.
W poniedziałek rano od razu udałem się po kilka fantów z niego. I tak wpadły następujące graty:
- Przewód masowy akumulatora:
- Niklowane wycieraczki Magneti Marelli. Jedna niestety z nieoryginalnym piórem. Co prawda mam drugi komplet, i jeszcze jeden na aucie, ale zobaczę które z tych trzech kompletów,
- Radio z epoki marki "Berlin"
- no i lusterko Łezka - niestety tylko lewa, ale za to FSM.. a pomyśleć, że kiedyś miałem prawą stronę i to Cromodora.. eh.. to były czasy..
Teraz czekam na trzy przesyłki z kolejnymi fajnymi fantami :)
Pozdr!
Jak zaglądnąłem do bagażnika i zobaczyłem w jakim stanie jest masowy przewód od akumulatora to się załamałem.. Jestem pewien, że nie jest to sprawka Mojego Dziadka, lecz ostatniego użytkownika Małego.. Jak wymienię to na pewno pokażę.
Będąc w niedzielny ranek z psem na spacerze przechodziłem obok szrotu, zauważyłem, że jest "nowy" Maluch.
W poniedziałek rano od razu udałem się po kilka fantów z niego. I tak wpadły następujące graty:
- Przewód masowy akumulatora:
- Niklowane wycieraczki Magneti Marelli. Jedna niestety z nieoryginalnym piórem. Co prawda mam drugi komplet, i jeszcze jeden na aucie, ale zobaczę które z tych trzech kompletów,
- Radio z epoki marki "Berlin"
- no i lusterko Łezka - niestety tylko lewa, ale za to FSM.. a pomyśleć, że kiedyś miałem prawą stronę i to Cromodora.. eh.. to były czasy..
Teraz czekam na trzy przesyłki z kolejnymi fajnymi fantami :)
Pozdr!
3xDamian 2x126p
Wczoraj korzystając z ładnej pogody spotkałem się z właścicielem pięknego 126p '80.
Wspólnie w kilka osób objechaliśmy okolicę celem pstryknięcia kilku zdjęć.
Właściciel zielonego 126p - Damian (Ptaku)
Fotograf - Damian (Kilof)
No i ja - również Damian.
i nasze Kobiety :)
Tak więc
2x 126p
3x Damian
1x Asia
1x Kasia
Skutki wczorajszego spotkania poniżej:
Moje ulubione:
I na koniec dwa mikro filmy :)
Wspólnie w kilka osób objechaliśmy okolicę celem pstryknięcia kilku zdjęć.
Właściciel zielonego 126p - Damian (Ptaku)
Fotograf - Damian (Kilof)
No i ja - również Damian.
i nasze Kobiety :)
Tak więc
2x 126p
3x Damian
1x Asia
1x Kasia
Skutki wczorajszego spotkania poniżej:
Moje ulubione:
I na koniec dwa mikro filmy :)
Elektryka prąd nie tyka..
Ostatnio miałem sporo problemów z elektryką w Małym.
Najpierw nie działało światło postojowe lewe tylne, później do tego doszedł brak stopu.
Następnym objawem było to, że po włączeniu wycieraczek i wyłączeniu ich ciągle pracowały.
Rozebrałem trochę wnętrza, miernik w dłoń, schemat w dłoń i lecę z tematem.
Okazało się, że wiele konektorów jest po prostu zardzewiałych. Między innymi tak wyglądała oprawka żarówki postojowej z przodu:
Po dobraniu się do skrzynki bezpieczników naprawiłem co trzeba (nowe konektory żeńskie):
Przy okazji też założyłem żółte bańki na żarówki:
I efekt mamy w nocy świetny, a za dnia klosz wygląda tak:
Niestety ciągłe włączanie i wyłączanie świateł zaowocowały rozładowaniem akumulatora, więc podleciał pod prostownik.
Tak więc dzisiaj wreszcie wziąłem Małego na małe odkurzenie. Wszystko działa aż miło :)
Najpierw nie działało światło postojowe lewe tylne, później do tego doszedł brak stopu.
Następnym objawem było to, że po włączeniu wycieraczek i wyłączeniu ich ciągle pracowały.
Rozebrałem trochę wnętrza, miernik w dłoń, schemat w dłoń i lecę z tematem.
Okazało się, że wiele konektorów jest po prostu zardzewiałych. Między innymi tak wyglądała oprawka żarówki postojowej z przodu:
Po dobraniu się do skrzynki bezpieczników naprawiłem co trzeba (nowe konektory żeńskie):
Przy okazji też założyłem żółte bańki na żarówki:
I efekt mamy w nocy świetny, a za dnia klosz wygląda tak:
Niestety ciągłe włączanie i wyłączanie świateł zaowocowały rozładowaniem akumulatora, więc podleciał pod prostownik.
Tak więc dzisiaj wreszcie wziąłem Małego na małe odkurzenie. Wszystko działa aż miło :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















































