Wymiana halogenów Fiat Bravo

Od momentu zakupu BravoJa męczyły mnie dość mocno sfatygowane odbłyśniki halogengów przeciwmgłowych w przednim zderzaku. Niby nic, ale cała powłoka odpowiadająca za odbijanie i rozpraszanie strugi światła była wypalona. Wyglądało to tak, jakby ktoś podgrzał cały odbłśnik i to spowodowało złuszczenie się chromowanej powłoki.
Nie ukrywam, że miało to niestety ale negatywny wpływ na oświetlanie drogi przed samochodem.
Nie ma się co dziwić. Reflektory te używane są jako Corner Lights, czyli doświetlenie zakrętu, a więc używane są bardzo często. Praktycznie co chwilę.Dlatego też sytuacja z wypalonym odbłyśnikiem mnie nie dziwi, bo jest do dość często spotykana wada w tych samochodach (TTTM). Ponad rok czasu nosiłem się z zamiarem naprawy. Nie wiedząc na co się zdecydować, problem odwlekałem w czasie.
Opcji było kilka:
- regeneracja odłbyśników,
- zakup nowych reflektorów Ricambi Originalli,
- zakup nowych reflektorów tzw. zamienników,
- zakup używanych reflektorów Ricambi Originalli w dobrym stanie.

Tak też się stało. Znalazłem ogłoszenie i dokonałem zakupu używanych reflektorów w stanie bardzo dobrym i przystąpiłem do wymiany. W tym celu zmuszony byłem zdemontować przedni zderzak aby dostać się do śrub mocujących reflektor. Nie jest możliwe odkręcenie ich "z kanału" gdyż intercooler dość mocno ogranicza do nich dostęp. Wiem, są ludzie, którym się udało, ale mając dość mocno skorodowane gwinty, nie jest to już takie proste.

W tym celu odkręciłem cztery śruby torx, widoczne po podniesieniu maski:


Nastepnie musiałem odkręcić wszystkie wkręty mocujące plastikowe nadkole do zderzaka oraz wkręt mocujący zderzak z błotnikiem:


Kolejnym etapem było odkręcenie trzech śrub torx umieszczonych pod zderzakiem. Śruby te łączą zderzak z osłoną silnika.
Gdy wszystko udało się wykręcić, przystąpiłem do zdjecia zderzaka. W tym celu należało delikatnie odchylić boki zderzaków w okolicach lamp, uważając przy tym aby nie połamać ślizgów i zaczepów.




Wszystko odbyło się zgodnie z planem więc..
 
 




..biorę się za demontaż halogenów:

Oczywiście 4 śruby odkręciłem bez problemów, natomiast dwie były tak mocno skorodowane, że nie obyło się bez użycia szlifierki. Stwierdziłem, że skoro halogeny i tak wylądują na śmietniku, to nie mam nic do stracenia, trzeba ciąć. I tak po kilku minutach udało się je wyjąć.






Ucięte śruby zastąpiłem nowymi, wraz z nowymi blaszkami. Gwinty wszystkich śrub potraktowałem smarem miedzianym, złożyłem wszystko w odwrotnej kolejności.

Wykonałem jeszcze mały tjun. Tradycyjne żarówki halogenowe zastąpiłem ich zamiennikami wykorzystującymi diody LED jako źródło światła. Koszt zakupu jest niestety dość wysoki (>50zł)  ale wiem, że "żarówki" Ledowe nie wydzielają takiej ilości ciepła jak ma to się w przypadku zwykłych tradycyjnych żarówek halogenowych, więc ich wpływ na powłokę odbłyśnika powinien być znikomy (mam nadzieję). I nastała jasność!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz